- Temat jest pusty.
-
AutorWpisy
-
Michał
Dzień dobry,
potrzebuję porady w sprawie opieki nad moim ojcem.Tata ma 82 lata, mieszka sam w mieszkaniu w bloku w niewielkim mieście pod Warszawą. Od około roku jego stan się pogarsza – ma problemy z poruszaniem się, kilka razy już się przewrócił, zdarza mu się zapominać o lekach, czasem zostawia gaz w kuchni. Lekarz rodzinny sugeruje, że nie powinien już mieszkać zupełnie sam.
Ja mam 38 lat, mieszkam z żoną i dzieckiem w innym mieście (ok. 70 km dalej) i pracuję na pełen etat. Do tej pory jeździłem do ojca w weekendy, pomagałem w zakupach i sprzątaniu, ale widzę, że to już za mało. Codzienna opieka jest ponad moje siły, bo mam też swoje obowiązki rodzinne i zawodowe.
Rozważamy różne opcje:
Zatrudnienie opiekunki, która przychodziłaby do taty codziennie na kilka godzin.
Przeprowadzka taty do nas – ale mieszkamy w małym mieszkaniu i nie mamy osobnego pokoju.
Dom pomocy społecznej lub prywatny dom opieki – tata na razie jest temu przeciwny, ale ja boję się, że w końcu stanie się coś poważnego (pożar, upadek, złamanie).
Mam kilka pytań:
Czy jako jedyne dziecko mam prawny obowiązek osobistej opieki nad ojcem, czy wystarczy, że zapewnię mu opiekę w innej formie (np. opiekunka, dom opieki)?
Czy ojciec może domagać się ode mnie, żebym się do niego przeprowadził albo zabrał go do siebie, jeśli ja nie mam realnych warunków lokalowych?
Jak wyglądają kwestie odpłatności za dom pomocy społecznej – kto płaci, w jakiej kolejności (ojciec, ja, gmina)?
Czy mogę starać się o jakieś świadczenia/zasiłki z tytułu opieki nad osobą starszą, jeśli np. ograniczyłbym pracę albo brałbym częściej urlopy bezpłatne?
Czy są jakieś formalne kroki, które powinienem już teraz podjąć (orzeczenie o niepełnosprawności, ubezwłasnowolnienie częściowe itp.), żeby w przyszłości móc łatwiej organizować jego sprawy (np. podpisywanie dokumentów, bank, szpital)?
Zależy mi na tym, żeby tata miał zapewnioną dobrą opiekę, ale jednocześnie boję się, że sam wszystkiego nie udźwignę fizycznie i finansowo. Chciałbym wiedzieć, jakie mam obowiązki prawne, a co jest tylko kwestią dobrej woli i możliwości.
Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki.
Pawełz punktu widzenia prawa masz obowiązek alimentacyjny wobec rodzica, czyli przede wszystkim udział w kosztach jego utrzymania i opieki, ale nikt nie może cię zmusić, żebyś się do ojca przeprowadził albo zamieszkał z nim u siebie. Zapewnienie opieki przez inną osobę (opiekunka, dom pomocy, prywatny dom opieki) co do zasady spełnia ten obowiązek – ważne, żeby tata miał realnie zapewnioną pomoc.
W przypadku DPS najpierw odpłatność idzie z dochodu ojca (emerytura/renta), a dopiero potem – jeśli to konieczne – mogą być wciągane do dopłat dzieci, ale zawsze po zbadaniu waszej sytuacji dochodowej. W praktyce dobrze jest zgłosić się do OPS/MOPS w miejscu zamieszkania ojca – tam ocenią jego sytuację, pomogą w formalnościach (orzeczenie o niepełnosprawności, ewentualny wniosek o DPS, opiekunkę środowiskową) i wyjaśnią, jak wygląda odpłatność.
Co do świadczeń – przy rezygnacji z pracy w grę wchodzą np. świadczenia dla opiekunów, ale są one obwarowane warunkami (orzeczenie, brak zatrudnienia itd.). Jeśli chcesz to realnie rozważać, najlepiej skonsultować się bezpośrednio w OPS albo z prawnikiem, pokazując wszystkie dokumenty medyczne ojca i swoją sytuację zawodową.
NoriTeż przerabiałem temat z dziadkiem, więc trochę Cię rozumiem.
Moim zdaniem najważniejsze: nie zajechać siebie, bo wtedy nikomu nie pomożesz.Kilka luźnych rad „z życia”. Pogadaj z tatą na spokojnie, najlepiej kilka razy, nie na raz – starsze osoby często na hasło „dom opieki” reagują alergicznie, ale jak zobaczą, że chodzi o bezpieczeństwo, to czasem miękną.
Koniecznie idź do OPS/MOPS w miejscu zamieszkania ojca – tam powiedzą, jakie są opcje: opiekunka środowiskowa, posiłki z dowozem, pomoc przy zakupach, ewentualnie DPS i kto za to płaci. Zatrudnienie opiekunki na parę godzin dziennie to często dobry etap przejściowy – ktoś dopilnuje leków, zrobi zakupy, a Ty nie będziesz żył w ciągłym stresie. Nikt Cię realnie nie zmusi, żebyś się do taty przeprowadzał – ważne, żebyś zorganizował mu tę opiekę, a nie że wszystko robisz osobiście.
Nie jestem prawnikiem, ale serio – zacznij od OPS i lekarza rodzinnego, oni często więcej praktycznie pomogą niż suche przepisy. Trzymam kciuki
MariaU nas bardzo pomogło połączenie: opiekunka kilka razy w tygodniu + częstsze wizyty rodziny. Już sama świadomość, że ktoś do mamy zagląda w środku tygodnia, dała nam ogromny spokój. Dom pomocy to nie zawsze „zło” – wiele zależy od konkretnego miejsca. Warto pojechać, zobaczyć warunki, pogadać z personelem. Jak się pokaże to ojcu, czasem zmienia zdanie.
Koniecznie ogarnijcie temat orzeczenia o niepełnosprawności – od tego zależy masa późniejszych świadczeń i ułatwień.Nie miej wyrzutów sumienia, że szukasz rozwiązań innych niż poświęcenie całego swojego życia na opiekę. To normalne i ludzkie.
-
AutorWpisy