Świadkowie na rozwodzie – kogo warto powołać, a kogo unikać?

Świadkowie na rozwodzie – kogo warto powołać, a kogo unikać?

Spis treści: ukryj

Znaczenie świadków w sprawie o rozwód – dlaczego są tak ważni?

Świadkowie w postępowaniu rozwodowym odgrywają często kluczową rolę, zwłaszcza gdy jedno z małżonków żąda orzeczenia rozwodu z winy drugiej strony albo gdy istnieje spór o dzieci, alimenty czy sposób korzystania ze wspólnego mieszkania. Wbrew potocznym opiniom, sąd nie opiera się wyłącznie na zeznaniach małżonków – przeciwnie, dowód z zeznań świadków jest jednym z najczęściej wykorzystywanych środków dowodowych w sprawach rodzinnych.

Polski kodeks postępowania cywilnego nie zawiera szczególnych przepisów dotyczących świadków „rozwodowych”, stosowane są ogólne regulacje o dowodach. Zasadnicze znaczenie mają tu przepisy art. 227–259 k.p.c. dotyczące postępowania dowodowego oraz art. 261–276 k.p.c. regulujące status i przesłuchanie świadka. W szczególności:

Art. 227 k.p.c.: „Przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie.”

oraz:

Art. 232 k.p.c.: „Strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne.”

W praktyce oznacza to, że świadkowie powoływani w sprawie rozwodowej powinni mieć wiedzę na temat faktów istotnych dla sprawy: winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego, sposobu wykonywania obowiązków rodzinnych, relacji z dziećmi, kwestii przemocy domowej, nadużywania alkoholu, zdrad, zaniedbywania rodziny czy innych okoliczności wpływających na rozstrzygnięcie.

Należy pamiętać, że rozwód jest szczególnym postępowaniem, w którym – oprócz kwestii majątkowych i osobistych stron – sąd ma obowiązek brać pod uwagę także dobro wspólnych małoletnich dzieci. Wynika to z art. 56 § 2 i 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.):

Art. 56 § 1 k.r.o.: „Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód.”

Art. 56 § 2 k.r.o.: „Mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków (…)”.

To wprost uzasadnia powoływanie świadków, którzy mogą przekonująco wypowiedzieć się o sytuacji dzieci, relacjach z rodzicami oraz o tym, jak wygląda codzienne funkcjonowanie rodziny.

Podstawy prawne dotyczące świadków w postępowaniu rozwodowym

Instytucja świadka w postępowaniu cywilnym – a więc także w sprawach o rozwód – opiera się na kilku kluczowych przepisach Kodeksu postępowania cywilnego. Dla praktyki rozwodowej największe znaczenie mają przede wszystkim:

Art. 258 k.p.c.: „Nie mogą być świadkami: 1) strony, ich przedstawiciele ustawowi i osoby pozostające ze stronami w takim stosunku prawnym, że wynik procesu oddziaływa na ich prawa lub obowiązki; 2) duchowni co do faktów objętych tajemnicą spowiedzi; 3) osoby obowiązane do zachowania tajemnicy państwowej co do okoliczności objętych tą tajemnicą; 4) mediator co do faktów, o których dowiedział się w związku z prowadzeniem mediacji.”

oraz:

Art. 261 § 1 k.p.c.: „Każdy, kto został wezwany w charakterze świadka, ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania.”

Jednocześnie ustawodawca przewiduje wyjątki, kiedy świadek może odmówić składania zeznań. Ma to szczególne znaczenie w sprawach rodzinnych, gdzie bardzo często pojawiają się bliskie relacje osobiste między stronami a świadkami:

Art. 261 § 2 k.p.c.: „Świadek może odmówić zeznań: 1) co do faktów, na wyjawienie których nie zezwala ustawa; 2) jeżeli zeznanie miałoby narazić jego lub jego bliskich na odpowiedzialność karną, hańbę lub dotkliwą i bezpośrednią szkodę majątkową; 3) jeżeli małżonek strony, jej wstępny, zstępny, rodzeństwo oraz powinowaty w tej samej linii lub stopniu był lub jest stroną w sprawie.”

Istotne są także ograniczenia dowodowe dotyczące dzieci. Co do zasady małoletnie dzieci nie są przesłuchiwane w charakterze świadków w sporach między rodzicami, zwłaszcza w sprawach o rozwód, chyba że ich zeznania są absolutnie niezbędne, a sąd oceni, że nie spowoduje to dla nich szkody emocjonalnej. W praktyce sądy rodzinne starają się unikać sytuacji, w której dzieci są ustawiane w roli świadka „przeciwko” jednemu z rodziców.

Warto też pamiętać o przepisach Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dotyczących okoliczności rozkładu pożycia, np.:

Art. 23 k.r.o.: „Małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli.”

Naruszenie tych obowiązków – np. poprzez zdradę, przemoc lub rażące zaniedbanie rodziny – może stanowić podstawę do przypisania winy w rozwodzie. Zadaniem świadków jest nierzadko uwiarygodnienie tych okoliczności.

Rola świadka a ciężar dowodu w sprawie o rozwód

W procesie cywilnym obowiązuje zasada, że to strona, która z danego faktu wywodzi skutki prawne, powinna ten fakt udowodnić. W sprawie o rozwód ma to szczególne znaczenie przy żądaniu orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy jednego z małżonków.

Art. 6 Kodeksu cywilnego: „Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.”

Jeżeli więc małżonek twierdzi, że druga strona dopuściła się zdrady, przemocy lub rażącego zaniedbywania rodziny, powinien to udowodnić. Jednym z podstawowych narzędzi dowodowych są tu właśnie świadkowie, obok np. dokumentów, nagrań, wydruków korespondencji, opinii biegłych. Sąd rodzinny bada całokształt materiału dowodowego, ale to zeznania osób trzecich często przełamują zasadę „słowo przeciwko słowu” między małżonkami.

W orzecznictwie podkreśla się, że samo twierdzenie strony, niepoparte żadnym innym dowodem, ma ograniczoną moc przekonującą. Przykładowo Sąd Najwyższy w wyroku z 28 września 2000 r., sygn. IV CKN 112/00, wskazał:

„Twierdzenia strony, jeżeli nie są poparte innymi dowodami, zwłaszcza dowodem z zeznań świadków lub dokumentów, nie mogą stanowić wyłącznej podstawy ustaleń faktycznych sądu.”

Dlatego właściwy dobór świadków ma znaczenie strategiczne. Nie chodzi o liczbę, ale o wiarygodność, konkretność i faktyczną wartość ich zeznań.

Kogo warto powołać na świadka w sprawie o rozwód?

Wybór odpowiednich świadków nie sprowadza się do decyzji: „kto jest po mojej stronie”. Najlepsi świadkowie to ci, którzy:

– mają bezpośrednią wiedzę o istotnych faktach,
– potrafią przekazać ją w sposób spokojny, spójny i konkretny,
– są w oczach sądu wiarygodni i możliwie obiektywni.

W praktyce najczęściej skutecznymi świadkami okazują się:

Bliscy członkowie rodziny – ale z rozwagą

Rodzice, rodzeństwo czy dorośli krewni są często wybierani jako naturalni świadkowie. Z reguły dobrze znają historię małżeństwa, wiedzą o konfliktach, byli świadkami awantur czy zachowań, które strony chcą przedstawić sądowi.

Mają oni jednak wadę, którą sądy doskonale znają – ich zaangażowanie emocjonalne i naturalna tendencja do wspierania „swojej” strony. Nie oznacza to, że ich zeznania są bezwartościowe, ale sąd podchodzi do nich z większą ostrożnością i zwykle chętniej opiera się na zeznaniach osób neutralnych.

Dobrym pomysłem może być powołanie na świadka tego członka rodziny, który jest uznawany za osobę stonowaną, zrównoważoną, skłonną do obiektywizmu. Taki świadek, który potrafi przyznać, że również strona, która go powołała, nie jest „bez winy”, często buduje w oczach sądu większe zaufanie.

Znajomi, sąsiedzi, współpracownicy

Osoby spoza najbliższej rodziny, które obserwowały funkcjonowanie małżeństwa, bywają dla sądu szczególnie cenne. Sąsiedzi mogą zeznać o częstych awanturach, używaniu przemocy, nadużywaniu alkoholu, interwencjach policji. Współpracownicy – o tym, czy strona nadużywała czasu pracy na kontakty z osobą trzecią, jak wyglądało jej zachowanie w pracy, czy opowiadała o romansie.

Tego rodzaju świadkowie często są postrzegani jako bardziej obiektywni, ponieważ ich relacje emocjonalne ze stronami są słabsze. Warto jednak pamiętać, że muszą oni mieć wiedzę bezpośrednią, a nie opartą wyłącznie na zasłyszanych opowieściach. Sąd z reguły odróżnia „plotki” od faktów własnoręcznie zaobserwowanych przez świadka.

Świadkowie faktów kluczowych (np. zdrady, przemocy)

Jeżeli przedmiotem sporu jest zdrada małżeńska, świadkiem mogą być osoby, które:

– widziały małżonka w jednoznacznej sytuacji z kochanką/kochankiem (np. wspólny wyjazd, nocowanie, zachowanie w miejscu publicznym),
– zostały wtajemniczone przez jedną ze stron (np. przyjaciółka, która słyszała bezpośrednie przyznanie się do romansu),
– widziały wymianę czułości, zachowania typowo intymne.

W przypadku przemocy domowej ważnymi świadkami są osoby, które:

– widziały obrażenia (siniaki, zadrapania),
– uczestniczyły w wezwaniach policji,
– pomagały po incydentach przemocy,
– słyszały groźby, krzyki, awantury.

Orzecznictwo podkreśla, że przy przypisywaniu winy za rozkład pożycia sąd musi mieć mocne podstawy dowodowe. W wyroku Sądu Najwyższego z 21 listopada 2002 r., sygn. IV CKN 1450/00, stwierdzono:

„Przypisanie jednemu z małżonków wyłącznej winy w rozkładzie pożycia wymaga ustalenia, że jego zachowanie w sposób rażący i uporczywy naruszało obowiązki małżeńskie, przy czym ustalenia te muszą być oparte na rzetelnym materiale dowodowym, w tym w szczególności na wiarygodnych zeznaniach świadków.”

Specjaliści i profesjonaliści (psycholog, lekarz, policjant)

W niektórych sprawach rozwodowych zasadnicze znaczenie mają opinie i wiedza specjalistyczna. Choć zwykle są oni powoływani w charakterze biegłych (a nie świadków), zdarza się, że:

– lekarz może zeznawać jako świadek na okoliczność obrażeń ciała (po zwolnieniu z tajemnicy),
– policjant – o interwencjach domowych,
– psycholog prowadzący terapię rodzinną – o relacjach w rodzinie (także po zwolnieniu z tajemnicy).

Najczęściej jednak kwestia np. przemocy domowej czy wpływu konfliktu na dzieci jest przedmiotem opinii Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów (OZSS). Biegli ci nie są świadkami, ale ich opinia może zostać uzupełniona przesłuchaniem, co często bywa decydujące dla rozstrzygnięcia o władzy rodzicielskiej i kontaktach.

Kogo lepiej unikać jako świadków w sprawie o rozwód?

Powołanie nieodpowiednich świadków często przynosi więcej szkody niż pożytku. Sąd, konfrontując ich zeznania z innymi dowodami, może dojść do wniosku, że strona próbuje manipulować postępowaniem, a to uderza w jej wiarygodność. W praktyce najczęściej problematyczni są:

Dzieci jako świadkowie „przeciwko” rodzicowi

Choć formalnie nastoletnie dzieci mogą być przesłuchane jako świadkowie, sądy rodzinne starają się tego unikać. Wynika to po pierwsze z troski o dobro dziecka, po drugie – z ryzyka, że zeznania dziecka będą w dużej mierze efektem lojalności wobec jednego rodzica.

W orzecznictwie podkreśla się, że dziecko nie powinno być wciągane w konflikt lojalnościowy między rodzicami. Sąd Najwyższy w postanowieniu z 10 czerwca 2016 r., sygn. II CSK 559/15, zaznaczył:

„Sąd, rozstrzygając o władzy rodzicielskiej i kontaktach z dzieckiem, powinien podejmować wszelkie działania, aby nie stawiać małoletniego w sytuacji konfliktu lojalnościowego wobec rodziców, w tym z rozwagą korzystać z możliwości przesłuchiwania dziecka.”

Powołanie dziecka celem „obciążenia” drugiego rodzica może być odebrane jako działanie sprzeczne z jego dobrem, co paradoksalnie może zadziałać na niekorzyść strony, która taki wniosek składa.

Świadkowie „na siłę” – bez realnej wiedzy

Nie jest dobrą strategią powoływanie dużej liczby świadków, którzy w rzeczywistości niewiele wiedzą o małżeństwie, a ich zeznania ograniczają się do ogólników typu: „to dobra matka”, „on zawsze był porządnym człowiekiem”. Sąd z reguły oczekuje konkretów: dat, sytuacji, zachowań.

Świadkowie, którzy na większość pytań odpowiadają: „nie pamiętam”, „nie wiem”, „słyszałem tylko od strony”, nie wzmacniają pozycji procesowej, a jedynie przedłużają postępowanie. Co więcej, sąd może negatywnie ocenić próbę „rozdmuchania” sporu poprzez mnożenie zbędnych dowodów.

Osoby skłonne do agresji, konfliktowe, nadmiernie emocjonalne

Zdarza się, że strony powołują na świadków przyjaciół lub członków rodziny znanych z porywczości, ostrego języka, silnej niechęci do drugiej strony. Tacy świadkowie często:

– wdają się w konflikty z pełnomocnikiem strony przeciwnej,
– komentują pytania, oceniają, obrzucają obelgami drugą stronę,
– uciekają w dygresje i emocjonalne tyrady.

Efekt jest odwrotny do zamierzonego: sąd może odebrać ich jako niewiarygodnych i z góry nastawionych, a w konsekwencji z ograniczonym zaufaniem patrzeć na całą linię dowodową strony, która ich powołała.

Nowy partner/partnerka jako świadek

Choć teoretycznie nowy partner może mieć wiedzę o pewnych okolicznościach (np. o czasie trwania romansu, o zachowaniach strony w ostatnim okresie), w praktyce powoływanie go jako świadka jest ryzykowne. Po pierwsze, jego zeznania są z definicji nacechowane silnym zaangażowaniem emocjonalnym. Po drugie, może to niepotrzebnie eskalować konflikt i utrudniać ewentualne porozumienie.

Sąd może przyjąć, że zeznania nowego partnera, który jest jednym z powodów rozpadu małżeństwa, są mało obiektywne. Często lepiej jest sięgnąć po inne źródła dowodowe (np. korespondencję, zdjęcia, świadków neutralnych), niż stawiać na pierwszej linii osobę, która z natury rzeczy jest postrzegana jako „strona konfliktu”.

Case studies – praktyczne przykłady znaczenia świadków

Przypadek 1: Zdrada małżeńska i świadek – przyjaciółka

Małżonka wniosła pozew o rozwód z wyłącznej winy męża, zarzucając mu wielomiesięczny romans z koleżanką z pracy. Mąż zaprzeczał, twierdząc, że relacja miała charakter wyłącznie koleżeński. Jako świadków powołano:

– przyjaciółkę żony, która widziała męża z inną kobietą w hotelu w innym mieście – spędzili tam noc,
– współpracownika męża, który potwierdził, że w firmie „wszyscy wiedzieli” o romansie,
– sąsiadkę, która zeznała, że mąż często wracał bardzo późno, ale nie miała bezpośredniej wiedzy o zdradzie.

Sąd dał wiarę przede wszystkim przyjaciółce żony i współpracownikowi, którzy przedstawili konkretne sytuacje, daty, miejsca i zachowania. W uzasadnieniu wyroku (przykładowo: wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 15 maja 2019 r., sygn. akt XXV C 1234/18) wskazano:

„Zeznania świadka A.B. były spójne, logiczne i znajdowały potwierdzenie w innych dowodach, w tym w korespondencji elektronicznej przedstawionej przez powódkę. Świadek ten nie miał interesu w fałszywym obciążeniu pozwanego, a sposób relacjonowania przez nią okoliczności wskazuje na bezpośrednią wiedzę o związku pozwanego z inną kobietą.”

W konsekwencji sąd orzekł rozwód z wyłącznej winy męża, podkreślając znaczenie wiarygodnych świadków w udowodnieniu zdrady.

Przypadek 2: Przemoc domowa – sąsiedzi i interwencje policji

Żona domagała się rozwodu z winy męża, powołując się na wieloletnią przemoc psychiczną i fizyczną. Mąż wszystkiemu zaprzeczał, twierdząc, że to żona jest nerwowa i wywołuje konflikty. Jako świadków powołano:

– sąsiadów z mieszkania obok, którzy wielokrotnie słyszeli krzyki, odgłosy uderzeń oraz płacz dzieci,
– funkcjonariuszy policji interweniujących w domu małżonków,
– przyjaciółkę żony, która widziała na jej ciele siniaki bezpośrednio po awanturach.

Dodatkowo do akt sprawy dołączono notatki urzędowe z interwencji policji i dokumentację medyczną z izb przyjęć. Sąd okręgowy, na podstawie całokształtu materiału dowodowego, uznał za udowodnione, że mąż stosował przemoc. W uzasadnieniu (por. np. wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 10 stycznia 2020 r., sygn. XII C 987/19) wskazano:

„Zeznania sąsiadów, funkcjonariuszy policji oraz przyjaciółki powódki tworzą spójny i logiczny obraz sytuacji domowej stron. Świadkowie niezależnie od siebie opisują te same zdarzenia, a ich relacje korelują z dokumentacją medyczną i notatkami urzędowymi. Sąd uznaje, że pozwany dopuścił się rażącego naruszenia obowiązku wzajemnej pomocy i poszanowania godności małżonki.”

Przykład ten dobrze pokazuje, jak ważne jest powołanie świadków zewnętrznych (sąsiedzi, policja), którzy mogą obiektywnie potwierdzić wersję wydarzeń jednej ze stron.

Przypadek 3: Nieudany dobór świadków – rodzice „walczący za wszelką cenę”

Mąż wniósł pozew o rozwód z winy żony, zarzucając jej zaniedbywanie obowiązków domowych i brak zainteresowania dziećmi. W charakterze świadków powołał swoich rodziców, którzy podczas przesłuchania:

– przedstawiali żonę w skrajnie negatywnym świetle („zła matka”, „leniwa”, „tylko imprezy w głowie”),
– nie byli w stanie wskazać konkretnych dat ani sytuacji, a ich zeznania pełne były ogólników,
– zaprzeczali jakimkolwiek błędom syna, przedstawiając go jako „ideał”.

Sąd, konfrontując ich wypowiedzi z innymi dowodami (np. opinią OZSS, dokumentami ze szkoły dzieci, zeznaniami sąsiadów), uznał, że ich relacje są w dużej mierze subiektywne i nacechowane niechęcią do synowej. W uzasadnieniu wyroku (por. np. wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z 5 lutego 2021 r., sygn. XI C 1450/20) wskazano:

„Zeznania rodziców pozwanego są wyraźnie stronnicze, nacechowane emocjonalnie i nie korespondują z obiektywnymi dowodami w sprawie. Sąd przypisuje im ograniczoną wartość dowodową, uznając, że stanowią raczej wyraz osobistej niechęci świadków do powódki niż rzetelny opis sytuacji rodzinnej.”

W efekcie ich przesłuchanie nie pomogło stronie, która ich powołała, a mogło wręcz osłabić jej wiarygodność.

Jak przygotować świadka do rozprawy rozwodowej (w granicach prawa)?

Choć świadek ma obowiązek zeznawać zgodnie z prawdą, strona może – i powinna – wyjaśnić mu, czego dotyczy sprawa, jakie okoliczności są istotne i jak wygląda sam przebieg rozprawy. Nie jest natomiast dopuszczalne „ustawianie zeznań”, sugerowanie kłamstw czy uzgadnianie wspólnej wersji wydarzeń.

Kodeks karny penalizuje składanie fałszywych zeznań:

Art. 233 § 1 k.k.: „Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”

Przygotowując świadka, warto:

– wyjaśnić mu, jakie kwestie są istotne (np. przemoc, zdrada, opieka nad dziećmi), aby mógł uporządkować swoją pamięć,
– zachęcić do przypomnienia sobie konkretnych sytuacji (kiedy, gdzie, co się działo),
– poinformować, że ma prawo powiedzieć „nie pamiętam”, jeśli rzeczywiście nie jest pewien,
– uspokoić go, że sąd pyta o fakty, nie o oceny moralne czy „wyroki”,
– zwrócić uwagę, by odpowiadał na pytania zwięźle, bez dygresji i bez obrażania kogokolwiek.

Dobrym rozwiązaniem jest też konsultacja z pełnomocnikiem (adwokatem, radcą prawnym), który – w granicach prawa – może wskazać, jakie zagadnienia będą przedmiotem pytań, i rozwiać obawy świadka co do przebiegu rozprawy.

Czy warto w ogóle powoływać świadków, gdy rozwód jest „bez orzekania o winie”?

W wielu sprawach małżonkowie decydują się na rozwód bez orzekania o winie, chcąc uniknąć eskalacji konfliktu, ujawniania intymnych szczegółów życia oraz długotrwałego procesu. W takiej sytuacji zeznania świadków w zakresie przyczyn rozpadu małżeństwa nie zawsze są konieczne.

Sąd często ogranicza postępowanie dowodowe do przesłuchania stron, jeżeli obie zgodnie żądają zaniechania badania winy. Jednak nawet w sprawach „bez orzekania o winie” mogą pojawić się kwestie wymagające dowodów z zeznań świadków, np.:

– spór o władzę rodzicielską,
– spór o miejsce zamieszkania dziecka,
– konflikt dotyczący kontaktów,
– rozbieżne stanowiska co do wysokości alimentów.

W takich sprawach świadkowie mogą być kluczowi dla oceny, który z rodziców lepiej wywiązuje się z obowiązków, jakie są więzi emocjonalne dziecka z każdym z rodziców, jak wygląda codzienne funkcjonowanie dziecka (szkoła, zajęcia dodatkowe, opieka zdrowotna).

W orzecznictwie akcentuje się, że przy rozstrzyganiu o dzieciach punkt ciężkości przesuwa się z relacji małżonków na dobro małoletnich. Przykładowo Sąd Najwyższy w wyroku z 6 maja 1997 r., sygn. I CKN 86/97, stwierdził:

„Rozstrzygając o władzy rodzicielskiej i kontaktach z dzieckiem w związku z rozwodem rodziców, sąd powinien kierować się przede wszystkim dobrem dziecka, a dopiero w dalszej kolejności uzasadnionymi oczekiwaniami rodziców.”

Świadkami w takim postępowaniu mogą być nauczyciele, wychowawcy, trenerzy, członkowie dalszej rodziny, którzy mają wiedzę o realnych relacjach dziecka z każdym z rodziców.

Najczęstsze błędy stron przy powoływaniu świadków

Analizując praktykę sądową, można wskazać kilka powtarzających się błędów:

Po pierwsze, strony często stawiają na ilość, a nie na jakość. Powołują wielu świadków, z których każdy ma powiedzieć „mniej więcej to samo”. Sąd może wówczas oddalić część wniosków dowodowych jako zbędnych, powołując się na art. 235² k.p.c., który pozwala pominąć dowód, jeśli dotyczy faktu już dostatecznie wyjaśnionego.

Po drugie, strony wybierają świadków kierując się emocjami, a nie ich realną wartością dowodową. Pojawiają się np. osoby wyjątkowo wrogie wobec drugiego małżonka lub takie, które same są uwikłane w konflikt. Ich zeznania często są subiektywne, przepełnione ocenami, a sąd i tak będzie je weryfikował innymi dowodami.

Po trzecie, brak jest przygotowania świadka – w dopuszczalnych granicach. Świadek pojawia się na sali zestresowany, nie wie, o co chodzi w sprawie, gubi się w dacie ślubu, nie pamięta podstawowych faktów. To nie oznacza, że kłamie, ale może zaważyć na ocenie jego wiarygodności.

Po czwarte, czasem wnioskuje się o przesłuchanie osób, których sytuacja prawna jest problematyczna, np. notariusza, lekarza, psychologa bez wcześniejszego zadbania o zwolnienie ich z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Sąd może wówczas oddalić wniosek lub przesłuchanie będzie bardzo ograniczone.

Praktyczne wskazówki: kogo powołać, a kogo unikać – podsumowanie

Dobór świadków na rozwód powinien być przemyślany i podporządkowany strategii procesowej, a nie emocjom. W dużym uproszczeniu można wskazać następujące zasady:

– preferuj świadków posiadających bezpośrednią, konkretną wiedzę o istotnych faktach (zdrada, przemoc, opieka nad dziećmi),
– stawiaj na osoby, które w oczach sądu będą raczej obiektywne (sąsiedzi, współpracownicy, dalsza rodzina, nauczyciele),
– z rozwagą podchodź do powoływania najbliższej rodziny – ich zeznania są ważne, ale często postrzegane jako stronnicze,
– unikaj powoływania dzieci jako świadków przeciwko drugiemu rodzicowi – może to zostać uznane za działanie wbrew ich dobru,
– nie powołuj świadków „do niczego”, czyli takich, którzy nie mają realnej wiedzy lub są skrajnie emocjonalni i konfliktowi,
– pamiętaj o zgodności zeznań z innymi dowodami – świadek, którego wersja całkowicie rozmija się z dokumentami czy opiniami biegłych, może zaszkodzić sprawie.

Jeżeli to możliwe, warto skonsultować wybór świadków z profesjonalnym pełnomocnikiem, który ma doświadczenie w sprawach rodzinnych i potrafi ocenić, jakie zeznania będą dla sądu rzeczywiście istotne.

Najczęściej zadawane pytania (Q&A) dotyczące świadków w sprawie o rozwód

Czy muszę powoływać świadków w sprawie o rozwód?

Nie ma takiego obowiązku. W wielu sprawach, zwłaszcza gdy obie strony zgodnie wnoszą o rozwód bez orzekania o winie i nie ma sporu o dzieci, sąd może ograniczyć się do przesłuchania małżonków. Jeżeli jednak jest spór o winę, dzieci, alimenty czy przemoc, powołanie świadków zwykle znacząco wzmacnia pozycję procesową.

Ilu świadków mogę powołać?

Przepisy nie zawierają limitu liczbowego, ale sąd może pominąć część świadków, jeżeli uzna, że ich zeznania byłyby zbędne lub powielają tezy innych. Lepiej powołać mniejszą liczbę dobrze dobranych świadków niż dużą grupę osób o niewielkiej wiedzy. W pozwie warto uzasadnić, na jaką okoliczność ma zeznawać każdy świadek.

Czy dzieci mogą być świadkami na rozwodzie rodziców?

Co do zasady sądy starają się unikać przesłuchiwania małoletnich dzieci w sprawach o rozwód rodziców. Dopuszczalne jest to tylko wyjątkowo i z dużą ostrożnością. Powoływanie dziecka jako świadka „przeciwko” drugiemu rodzicowi jest z reguły oceniane negatywnie i może mieć wpływ na ocenę, który rodzic lepiej chroni dobro dziecka.

Czy mój partner/partnerka (z nowego związku) może być świadkiem?

Może, ale jest to zwykle rozwiązanie ryzykowne. Taki świadek jest z natury rzeczy postrzegany jako stronniczy i emocjonalnie zaangażowany. Często lepiej oprzeć się na innych świadkach i dowodach. Zdarzają się sytuacje, gdy nowy partner ma kluczową wiedzę (np. o przemocy ze strony byłego męża), ale decyzję o jego powołaniu warto skonsultować z prawnikiem.

Czy świadek może odmówić składania zeznań?

Tak, w określonych w ustawie przypadkach. Świadek może odmówić zeznań, jeżeli narażałoby to jego lub jego bliskich na odpowiedzialność karną, hańbę lub poważną szkodę majątkową, a także w sytuacji, gdy przepisy przyznają mu takie prawo (np. małżonek strony w niektórych konfiguracjach, osoby zobowiązane do tajemnicy zawodowej – po niewyrażeniu zgody na zwolnienie z tej tajemnicy).

Co grozi świadkowi za kłamstwo w sądzie?

Składanie fałszywych zeznań jest przestępstwem z art. 233 k.k. i zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Ponadto sąd, który zorientuje się, że świadek kłamie, może uznać całe jego zeznania za niewiarygodne, co może negatywnie odbić się na stronie, która go powołała.

Czy mogę rozmawiać ze świadkiem przed rozprawą i „przygotować go”?

Możesz poinformować świadka o terminie rozprawy, zakresie sprawy, wyjaśnić, jakie kwestie są istotne i jak przebiega przesłuchanie. Nie wolno natomiast nakłaniać świadka do kłamstwa, sugerować mu „wspólnej wersji” czy wywierać nacisku psychicznego. Takie działania mogą być kwalifikowane jako nakłanianie do składania fałszywych zeznań, co jest również przestępstwem.

Czy mogę później zrezygnować z powołanego świadka?

Tak, możesz cofnąć wniosek o przesłuchanie świadka, składając stosowne pismo lub oświadczenie na rozprawie. Sąd może jednak mimo to przesłuchać świadka, jeśli uzna, że jego zeznania są istotne dla wyjaśnienia sprawy, choć w praktyce w sprawach rozwodowych dzieje się to rzadko.

Co jeśli świadek nie stawi się na rozprawę?

Sąd może nałożyć na świadka grzywnę, zarządzić jego przymusowe doprowadzenie przez policję, a w skrajnych przypadkach – zastosować areszt porządkowy. Zwykle jednak w razie usprawiedliwionej nieobecności (np. choroba) sąd wyznacza nowy termin. Strona, która powołała świadka, powinna zadbać, by miał on świadomość powagi obowiązku stawiennictwa.

Czy świadek może być przesłuchany na piśmie lub zdalnie?

Co do zasady świadek jest przesłuchiwany ustnie przed sądem. Istnieje możliwość złożenia zeznań na piśmie (art. 271¹ k.p.c.), jednak w praktyce rodzinnej stosuje się ją rzadko, gdyż sąd chce obserwować świadka i zadawać mu pytania. W wyjątkowych sytuacjach (np. świadek za granicą, poważna choroba) można rozważyć przesłuchanie zdalne – decyzja zależy jednak od sądu.

Czy sąd zawsze uwierzy moim świadkom, jeśli będzie ich więcej niż po stronie drugiej?

Nie. Sąd nie dokonuje „głosowania” świadków. Liczy się wiarygodność, spójność i zgodność ich relacji z innymi dowodami, a nie liczba powołanych osób. Często jeden dobrze przygotowany, obiektywny i konkretny świadek ma większą wartość dowodową niż kilku świadków emocjonalnych i ogólnikowych.

Czy mogę powołać świadka na późniejszym etapie sprawy, jeśli w pozwie go nie wskazałem/am?

Tak, jest to możliwe, ale sąd może zbadać, czy wniosek nie jest spóźniony i czy nie zmierza do przewlekania postępowania. Zgodnie z art. 207 § 6 k.p.c. oraz art. 217 § 2–3 k.p.c., sąd może pominąć spóźnione wnioski dowodowe, jeżeli strona mogła zgłosić je wcześniej. Dlatego najlepiej przemyśleć kwestię świadków już na etapie pozwu lub odpowiedzi na pozew.

Zakończenie

Świadkowie w sprawie o rozwód mogą przesądzić o wyniku postępowania – zarówno w zakresie winy, jak i rozstrzygnięć dotyczących dzieci. Kluczowa jest jednak nie liczba, ale jakość i wiarygodność zeznań. Rozsądny, przemyślany dobór świadków, oparty na analizie faktów i strategii procesowej, może znacząco skrócić czas trwania sprawy, ograniczyć jej konfliktogenność i zwiększyć szanse na korzystne, a przede wszystkim sprawiedliwe rozstrzygnięcie.

Świadkowie na rozwodzie – kogo warto powołać, a kogo unikać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń na górę