Korzystając ze służbowego laptopa czy samochodu, rzadko się zastanawiamy, czy należycie się z nim obchodzimy. Tymczasem musimy pamiętać, że za zniszczenie sprzętu należącego do pracodawcy, pracownik zapłaci z własnej kieszeni. Czasami niemałe kwoty.

To jak bardzo pracownik może dostać „po kieszeni” za zniszczenie służbowego sprzętu, zależy w największym uproszczeniu od trzech rzeczy:

  • czy taki sprzęt został „jedynie” uszkodzony/zniszczony, czy w ogóle utracony;
  • czy pracownik działał z winy umyślnej, czy nieumyślnej;
  • czy sprzęt (zgodnie z przepisami „mienie”, które może obejmować pieniądze, towar w magazynie, narzędzia do pracy, odzież roboczą itp.) został pracownikowi powierzony z obowiązkiem zwrotu/rozliczenia się z pracodawcą.

Uszkodzenie a utrata sprzętu

W największym uproszczeniu, uszkodzenie sprzętu powoduje, iż pracownik odpowiada za takie uszkodzenie/zniszczenie maksymalnie do wysokości 3-miesięcznych pensji z chwili wyrządzenia szkody. Jeśli zatem pensja pracownika ulegnie potem znacznemu wzrostowi, nie bierze się tego pod uwagę przy określaniu kwoty należnej pracodawcy.

zdenerwowany kierownik
Zniszczenie służbowego sprzętu. Co powinniśmy wiedzieć?

Utrata powierzonego sprzętu w taki sposób, że pracownik nie może go zdać (np. zgubienie), oznacza natomiast, że pracownik odpowiada w pełnej wysokości wartości sprzętu.

Przekładając powyższe na praktykę – jeśli pracownik zaleje kawą najnowszy model laptopa z drogim oprogramowaniem o wartości 12.000 złotych, a jego pensja wynosi 3.000 złotych, pracownik będzie musiał „zapłacić” pracodawcy maksymalnie 9.000 złotych. Jeśli zaś pracownik utraci laptop, czyli na przykład zgubi, co do zasady musi zwrócić jego pełną wartość tj. 12.000 złotych.

Trzymiesięczna pensja a nieograniczona odpowiedzialność

Jest jedno ważne zastrzeżenie. Przy określaniu limitu odpowiedzialności ważne jest, czy pracownik działał z winy umyślnej czy nieumyślnej. Jeśli bowiem pracownik uszkodzi, a nie utraci laptop, ale zrobi to z winy umyślnej (np. jest zły na pracodawcę wobec czego kawę na laptop wyleje celowo), to wówczas odpowiada w pełnej wysokości, tj. musi zwrócić 12.000 złotych. Ograniczenie odpowiedzialności za uszkodzenie sprzętu do 3 miesięcznych pensji dotyczy bowiem tylko sytuacji działania z winy nieumyślnej. Co ważne, „limitowana” odpowiedzialność za uszkodzenie mienia ma miejsce w sytuacji, gdy to pracownik wykaże, że do uszkodzenia doszło z winy nieumyślnej.

Pełna odpowiedzialność przy należytym powierzeniu mienia

Warto również wiedzieć, iż pełna odpowiedzialność pracownika ma miejsce tylko w sytuacjach, gdy pracodawca powierzył pracownikowi mienie z obowiązkiem zwrotu/wyliczenia się i zrobił to należycie. Co oznacza należyte powierzenie? Takie, które pozwala na pieczę i bezpośredni nadzór nad sprzętem (czyli np. rzeczywiste fizyczne przekazanie z podpisaniem protokołu przekazania).

W uproszczeniu – jeśli pracodawca przekazał sprzęt nienależycie – bądź jeśli w ogóle sprzęt nie został powierzony pracownikowi z obowiązkiem zwrotu/wyliczenia się, pracownik za uszkodzenie mienia odpowiada tylko do wysokości 3 miesięcznych pensji.

Ponieważ w praktyce takie sytuacje nastręczają wielu trudności, warto skorzystać z pomocy adwokata, który wskaże istotne okoliczności w zakresie istnienia winy umyślnej i nieumyślnej. Pomoże też ocenić, czy mienie było przekazane w sposób właściwy (zwłaszcza, gdy chodzi o mienie o wysokiej wartości) oraz podpowie, jakie kroki można podjąć w przypadku, gdy pracownik zniszczy sprzęt albo gdy pracodawca żąda zwrotu określonych kwot. 


Szukaj adwokata